stresiak

DuckTales_Remastered_-Beagle_Boys

Coraz mniej dni zostało do wyjazdu… auto krązy od elektryka do elektryka…

Pierwszy niezbyt pokazał swoje umiejętności twierdząc, że kabel główny przegnił^^

Więc trzeba było znaleźć kolejnego – juz 2 tygodnie uciekły.

IMG_20150729_082729194 IMG_20150729_083035980

I tak laweta pojechałem do TYHCÓW. Wielkie uznanie dla speców PHU REC! Łada o własnych siłach wróciła do domu. Ale nawet z Tychów nie wyjechała i już zdechła. Okazało się, że przewód paliwowy się zagiął zaraz przy wyjściu z pompy paliwa, a że pragnienie miała duże i nie mogła się napić to odmówiła posłuszeństwa. Tyrtytka załatwiła sprawę i do domu dalej yasda. Chciałem sprawdzić czy gaz dobrze zrobiłem – oczywiście ze nie :) Przewód do parownika źle zaaplikowałem wiec znowu telefon do majstra. Dopiero na sobote… trudno. Przymierzyliśmy zatem bagaznik

IMG_20150807_160332192

Wygląda obiecująco. W sobote lada zawieziona. O 10:30 telefeon – wielka radość że to już :) Niestety. Kłopoty z gaźnikiem -> zasysa lewy luft. Podszedłem dziś na owy zakład – pracownik nie przyszedł do pracy. Po dłuższej rozmowie i wytłumaczeniu że w czarnej dupie to byliśmy już miesiąc temu a teraz to już jest otchłań i w sobote jedziemy na rajd Pani zadzwoniła i mechanior przyjechał do pracy. Godzina 14:20 telefon – no niestety, mamy problem bo tam sie coś rozszczelniło, podstawa czy coś takiego…. czy może pan podjechac?

Więc podszedłem na zakład i dostaje taki o to fant:

2015-08-10_14.32.25 2015-08-10_14.36.51

Nadpalone coś i weź tu szukaj… Na całe szczęście ze dwa gazniki w garażu jeszcze są.

Eureka! Jest.

2015-08-10_15.28.01

Całe. nienadpalone. Miejmy nadzieje, że pochyta tempo. Czasu coraz mniej, stres z dnia na dzień coraz większy. Wtorek- Piątek musimy zrobić ponad 1000km. Wyzwanie jest.

TRZYMAJCIE KCIUKI!!! ŻEBY SIĘ UDAŁO

©2015 Pieruńskie Gizdy

or

Log in with your credentials

Forgot your details?